
O iceicebeauty
Uosobieniem zawsze spragnionej wakacji dziewczyny mogłabym być dosłownie ja. Pamiętam, jak bardzo byłam podekscytowana przed wakacjami jako dziecko, bo oznaczało to spędzanie ferii u dziadków na włoskiej wyspie Sardynii. Byłam najszczęśliwsza, kiedy byłam na plaży, cieszyłam się słońcem i jadłam dużo, dużo lodów. I do dziś niewiele się w tej kwestii zmieniło. Morska bryza, gorący piasek i bikini to kilka z niewielu rzeczy, których potrzebuję, by być szczęśliwą. Ale choć bardzo kocham gorące lato – jeśli chodzi o pielęgnację urody, nic nie kocham bardziej niż chłód. Ponieważ obchodzenie się z topiącymi się kostkami lodu nie jest najwygodniejszym sposobem na wykonywanie krioterapii twarzy w domu, szukałam wygodniejszych rozwiązań, by doświadczyć tego lodowatego uczucia na mojej skórze. Efektem jest mała kolekcja niezbędników beauty, które pomagają mi korzystać z promiennego blasku, jaki dają zabiegi zimnem. A dzięki ice ice beauty chcę podzielić się z wami tymi lodowymi sekretami urody. Z miłością, Laura, założycielka ice ice beauty


















