
O Keely Studios
Pięć lat temu rozpoczęłam ten biznes od pierwszego pinsa, Windowsill Cat, który wciąż jest jednym z moich ulubionych. Wcześniej właściwie nie słyszałam o pinsach, ale gdy je poznałam, stałam się nimi zafascynowana. Uwielbiam to, że mogę tworzyć drobne ilustracje, które inni mogą zabrać ze sobą lub powiesić na ścianie. Podobało mi się też, że mogę użyć złotego metalu jako elementu projektu, ponieważ od zawsze interesowałam się biżuterią. Na początku opisywałam swoje pinsy jako „inspirowane mitem, magią i nastrojem”, i takie są nadal, chociaż przeszłam w kierunku bardziej opowiadania historii i budowania światów w moich projektach — wydaję tematyczne zestawy i piszę krótkie fragmenty lore, a nawet bawię się nadawaniem imion postaciom, jak Edgar wrona. To była wymagająca, ale zabawna podróż i z niecierpliwością czekam na dalsze ożywianie moich fantazyjnych, bajkowych wizji!



































